Tczewianki z Kutna

Awatar użytkownika

Autor Tematu
LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7093
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 143 razy
Otrzymał podziękowań: 180 razy
Płeć:
Kontakt:

Tczewianki z Kutna

#1

Post autor: LukaszB » 19 mar 2013, o 23:00

Przeglądając przepastne zasoby internetowe natrafiłem na stronę Kutnowskiego Towarzystwa Historycznego i opowieść o przebywaniu w Kutnie ks. Witolda Kiedrowskiego, członka ZWZ – AK i więźnia wielu obozów koncentracyjnych, obecnie prezesa Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Paryżu.

Ks. W. Kiedrowski został zmobilizowany w sierpniu 1939 r. (jako kapelan) i walczył w wojnie obronnej, najpierw przy granicy z Prusami Wschodnimi, potem w bitwie pod Kutnem, gdzie został lekko ranny. Pod Sannikami dostał się do niewoli. Następnie przebywał w obozach jenieckich w: Gąbinie i Gostyninie, potem został przewieziony do Kutna, gdzie były trzy punkty sanitarne: szpital, jednostka sanitarna oficerska (gdzie naczelnym lekarzem był dr Roman Zenkteler) i jednostka sanitarna żołnierska. W Kutnie dostał od swojej siostry informację, że jest poszukiwany w Wąbrzeźnie, gdzie przed wojną pracował jako miejscowy katecheta. W wigilię Bożego Narodzenia, ks. W. Kiedrowski został aresztowany przez żandarmerię niemiecką i pod eskortą przewieziony do jednostki sanitarnej – oficerskiej, która była pod ścisłym dozorem. Od dr. R. Zentkelera otrzymał informację, że gestapo zamierza go wywieźć z Kutna do obozu koncentracyjnego, co w rzeczywistości oznaczało pewną śmierć. Dr. Zentkeler wymyślił wówczas sposób na uniknięcie wywózki. Ks. W. Kiedrowski otrzymał od niego instrukcję, jak symulować chorobę – skręt kiszek. Wypił pół litra wywaru z cygara oraz zastrzyki, które spowodowały wysoką gorączkę. Dało to czas na przygotowanie dokumentów i zorganizowanie ucieczki. Pomocy udzieliły dwie Polski, uciekinierki z Tczewa, znające dobrze niemiecki, które pracowały zarządzie miejskim Kutna. One wydawały autentyczne przepustki z wszystkimi pieczątkami i podpisem burmistrza, które pozwalały na legalny wyjazd do Generalnej Guberni. W styczniu 1940 r. ks. W. Kiedrowski przeskoczył przez mur szpitalny i dotarł do dworca kolejowego w Kutnie, skąd posiadając przepustkę na nazwisko Jan Jasiński pojechał do Warszawy. Tam rozpoczął konspiracyjną działalność, zakończoną w 1942 r. kolejnym aresztowaniem.

Czy będziemy w wstanie dowiedzieć się czegokolwiek więcej o owych dzielnych kobietach?
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

ODPOWIEDZ