Studium w Szkarłacie

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4724
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 124 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Płeć:
Kontakt:

Studium w Szkarłacie

#1

Post autor: be-good » 5 wrz 2013, o 20:33

Pomału wywiązuję się z moich wcześniejszych zobowiązań: http://www.dawnytczew.pl/forum/viewtopi ... 266#p37266" onclick="window.open(this.href);return false;

Rozpocznę tu cykl kilku postów, które będą zawierać wiele faktów i kilka moich insynuacji, które po chwili zaczną w sposób dość domniemany wiązać opisywane tu makabryczne morderstwa z naszym miastem. Podkreślam jeszcze raz, że będzie to jedynie kompilacja wiadomości o charakterze insynuacji, a nie realnego oskarżenia.

Zaznaczam, że żadne cytaty zamieszczone w poniższych postach nie zostały przeze mnie fabrykowane czy przerabiane. Odzwierciedlają one odczucia i poglądy (niektórych?) naszych przodków sprzed ponad 100 lat i usilnie nalegam, by nie utożsamiać prezentowanych przeze mnie cytatów z moimi osobistymi przekonaniami :nea :

Wyjątkowo brutalne, wyszukane, niby-rytualne morderstwa przypisywane najczęściej określonej grupie ludzi, wydarzały się w promieniu kilkudziesięciominutowej podróży pociągiem z naszego miasta. Najbardziej znanym przykładem rzekomo rytualnego zabójstwa w naszej okolicy (przypadek ten był naprawdę szeroko komentowany w Prusach i całej Europie) było morderstwo młodego Ernsta Wintera w Chojnicach późną wiosną roku 1900.

W całości cytuję tu z: http://www.historiachojnic.pl/artykuly/ ... -tajemnica

Obrazek

Mimo upływu lat od czasu tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły Chojnicami, później nawet poza granicami kraju – tajemnica morderstwa 18 - letniego gimnazjalisty Ernsta Wintera nadal pozostaje nierozwiązana i budzi sporo wątpliwości.

Ernst zaginął na początku marca 1900 r. Zaniepokojony ojciec wraz ze swoim przyjacielem piekarzem Lange rozpoczął poszukiwania. W połowie marca w przybrzeżnych trzcinach Jeziora Zakonnego (obecnie Park Tysiąclecia) wyłowili owiniętą w papier i sznurek paczkę. Zawierała górną część męskiego torsu, pozbawionego głowy i rąk.Mimo tak drastycznej zawartości znaleziska ojciec rozpoznał ciało. Niedaleko odkryli drugi pakunek zawierający dolną część – bez nóg. Po chwili pojawili się ludzie, a wezwany miejscowy dr Mueller potwierdził fachowość cięć oddzielających poszczególne części ciała. Diagnoza brzmiała: „Zrobił to rzeźnik, albo chirurg” W mieście zawrzało od domysłów. Kto dopuścił się tak potwornej zbrodni? Gdzie znajdowały się pozostałe części ciała? Na odpowiedź nie czekano długo. Kilka dni później od czasu znalezienia makabrycznego pakunku, za bramą cmentarza protestanckiego leżało lewę ramię. Znalazły je dzieci na świeżo spadłym śniegu. W kilkanaście dni później na skraju lasu przy gospodarstwie Dunkershagena znaleziono owiniętą w gazetę „Taegliche Rundschau” głowę, a przy niej chusteczkę z monogramem „A”. Lewe udo wyłowiono w tym samym jeziorze, w którym znaleziono części ciała Ernsta.
Sprawa makabrycznego mordu zataczała coraz większe kręgi i spekulacje. Pojawiła się wersja o pozyskiwaniu przez Żydów krwi do pieczenia macy. Tę wersję do ministra prowincji przesłał urzędnik powiatowy baron von Zedlitz. Znany chojnicki fotograf Max Heyn zajął się kolportażem zdjęć Wintera. Podsycana wersja spowodowała, że w nocy zaczęto wybijać szyby w żydowskich domach. Komitet obywatelski, który powstał w wyniku aresztowania Luteranina członka Rady Miejskiej rozpoczął własne śledztwo. Paul Bruhn do podejrzanych zaliczył rzeźnika Lewiego. Podsyciło to i tak gorącą atmosferę. Sprawa zaczęła wymykać się spod kontroli. Doszło do zamieszek. Zaatakowano ratusz, próbowano podpalić synagogę. W tej sytuacji ówczesny burmistrz Chojnic Georg Deditius zwrócił się o pomoc do wojska. Rozgłos wydarzeń zdenerwował samego cesarza Wilhelma II. Podjął on decyzję o wysłaniu batalionu i zaprowadzeniu porządku w mieście. Przybyłe jednostki m.in. z Grudziądza spacyfikowały miasto wystawiając warty. Prasa berlińska zamieściła obszerny materiał przysyłając swoich korespondentów. Śledztwo prowadzone przez Brauna, stołecznego inspektora Wydziału Zabójstw z Berlina obaliło wersję o mordzie rytualnym.
Braun zwrócił uwagę na rzeźnika zamieszkującego w pobliżu miejsca zbrodni, niejakiego Hoffmanna. Ponoć Winter z jego córką Anną miał mieć romans. Wysunął hipotezę, że to on miał ich przyłapać w jednoznacznej sytuacji i zabić go w afekcie. Hoffmann w odpowiedzi na zarzuty obciążył zeznaniami sąsiada Lewego.Stwierdził, że rozpoznał „koszerne” cięcie na znalezionych szczątkach. „Oliwy do ognia” dodało ustanowienie najwyższej nagrody w wysokości 20.000 marek w historii cesarskich Niemiec. Decyzję taką podjął Minister Sprawiedliwości. Na owe czasy była to suma pokaźna. Spowodowała zgłoszenie się świadków zeznających nieprawdopodobne rzeczy. W mieście zaczęła krążyć wersja, jakoby mordu dokonano w piwnicy Lewego. Wydawca pocztówki ukazującej to wydarzenie został skazany na pół roku aresztu. Zeznający Maslow, który rzekomo widział światło w piwnicy Lewego, w noc morderstwa i dwóch Żydów niosących pakunki w stronę jeziora, coraz bardziej plątał się w swoich zeznaniach. Przełomowym momentem w prowadzeniu śledztwa było znalezienie w lesie miejskim zakrwawionej marynarki Ernsta. Niebawem odnaleziono w ogrodzie Loży Masońskiej (obecnie szk. muzyczna) zakrwawione spodnie ze śladami nasienia należące do Wintera. Wobec takich dowodów rzeczowych poddanych wnikliwym badaniom, komisja z Berlina, której przewodniczył dr. Puppe z Berlina wydała orzeczenie: „Wintera uduszono a cięć dokonano później”. W dalszej części raportu stwierdzono: „Został zabity w ubraniu w trakcie stosunku płciowego”. Ponadto policja w Chojnicach stwierdziła, że zamordowany mimo młodego wieku był częstym bywalcem domu publicznego i utrzymywał kontakty ze światem przestępczym Chojnic.
W całej sprawie, która nabrała rozgłosu i była świadectwem narastania obsesji - podejrzanych było wielu. Podobnie jak i do dzisiaj pozostało wiele niewyjaśnionych zagadek. Dlaczego zamknięto sprawę (ponoć ze względów nastrojów społecznych) mimo obalenia alibi Hoffmanna przez prokuratora Lautza? Wątpliwości miał również inspektor Braun, który jeszcze w 1907 r. próbował otworzyć sprawę przeciwko Maslowowi, który tak zacięcie oskarżał Lewego, a po wydarzeniach z rodziną wyjechał do Saksonii. Czy dlatego?, że znał Wintera osobiście, a ten miał kontakty z jego żoną? Co robił w gospodarstwie Bormanna?, który jako jedyna z 12 osób w powiecie prenumerowała „Taegliche Runschau” w którą zawinięto głowę Wintera. To on potrafił oprawiać zwierzęta, znał więc rzeźnickie cięcia? t sprawy, a mord opisany został 60 lat później w książce „Deutsches Petival” i do chwili obecnej w wielu krajach pozostaje w centrum zainteresowania. Prawdy nie dowiemy się już nigdy. Kim był morderca? Pozostanie to tajemnicą - kto z nich żyjąc ze świadomością zbrodni – zabrał ją do grobu?

Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Można poczytać:

http://de.wikisource.org/wiki/Der_Blutmord_in_Konitz" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4724
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 124 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#2

Post autor: be-good » 8 wrz 2013, o 20:03

Uwaga - TRZEBA CZYTAĆ... :oops:
Kilkanaście lat przed tajemniczym i makabrycznym zabójstwem młodego Wintera w Chojnicach miało miejsce w Skórczu inne morderstwo młodego chłopca które, jak postaram się potem mętnie i pokrętnie zasugerować, poprzez postać głównego podejrzanego, MOGŁO wiązać się z naszym miastem.
Okoliczności zabójstwa mogłyby spokojnie pojawić się w jakimś mrocznym współczesnym skandynawskim kryminale - znalezione ciało Onufrego Cybuli, polskiego nastolatka, oprawione zostało z precyzją fachowca niczym zwierzę, natychmiast pojawiły się mocne oskarżenia wobec miejscowej żydowskiej społeczności, które przed sądem nie potrafiły być być przez nikogo skutecznie udowodnione.
W kolejnym poście podam personalia osoby najdłużej oskarżanej przez prowadzących śledztwo o zabicie Onufrego. Wcale nie Żyda :nea

Gazeta Toruńska 31 01 1884:

Obrazek Obrazek

Gazeta Toruńska 30 01 1884:

Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4724
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 124 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#3

Post autor: be-good » 15 lis 2013, o 22:57

Obrazek


Masakra, trzeba czytać, w sensie, że należy spędzić dwie minuty na czytaniu starodawnych artykułów... :oops: ...

Sprawozdania z procesu sądowego w końcu kwietnia 1885 roku ujawniały szczegóły z życiorysu jedynego człowieka imiennie oskarżonego przed sądem w sprawie zamordowanego w wyjątkowo wyszukany sposób młodzieńca - Onufrego Cybuli.

Rzeźnika Józefa Behrendta.

Ożenił się w Morzeszczynie (wówczas w naszym języku zwał się on /Morzeszczyn/ inaczej). Jego żona posługiwała się wyłącznie językiem polskim.
Kilka lat przed oskarżeniem o tak okrutne zabójstwo nastolatka O.C. - uciekł przed pruskim wymiarem sprawiedliwości do Ameryki. Proszę zwrócić uwagę w cytowanych przeze mnie notatkach - dziewczyna-domniemana ofiara napadu rzeźnika Behrendta ZNIKNĘŁA :o .

Relacji jest w archiwizowanej sieci więcej, ale nie chcąc zaśmiecać Forum podam kilka kluczowych "newsów":
Gazeta Toruńska 25 04 1885.JPG
Gazeta Toruńska 25 04 1885.JPG (508.93 KiB) Przejrzano 357 razy
Gazeta Toruńska 25 04 1885.JPG
Gazeta Toruńska 25 04 1885.JPG (508.93 KiB) Przejrzano 357 razy
Gazeta Toruńska 29 04 1885.JPG
Gazeta Toruńska 29 04 1885.JPG (223.19 KiB) Przejrzano 357 razy
Gazeta Toruńska 29 04 1885.JPG
Gazeta Toruńska 29 04 1885.JPG (223.19 KiB) Przejrzano 357 razy
Przeczytawszy notatki można policzyć, że podejrzany rzeźnik J.B. urodził się mniej więcej w roku 1852.
Nie był wzorem cnót, miał mocno szemraną przeszłość i wiosną 1885 roku został uniewinniony przez gdański sąd z powodu braku bezpośrednich dowodów jego winy.

(W rosyjskim zaborze prawdopodobnie wyciągnięto by z niego nahajkami każde pożądane w danym momencie zeznania... :facepalm ).

W kolejnych postach zainsynuuję jego związek z naszym miastem... :nose

Obrazek

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4724
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 124 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#4

Post autor: be-good » 16 gru 2013, o 20:57

Ten post to offtopic w tym temacie :offtopic

Czytałem jeszcze raz gazetę sprawozdającą pogrzeb Liśkiewicza w Tczewie be-good @ Pomnik Stanisława Liśkiewicza" onclick="window.open(this.href);return false; ...

Obrazek Obrazek

...i znalazłem taką niesamowitą (choć niezwiązaną z naszym miastem w żaden sposób) informację :o :

Specjalnie linkuję, żeby nie obciążać serwera tczewskiego Forum załącznikami z dalekich miejsc...

Obrazek

Kuba Rozpruwacz napisał swego czasu: [thumbnail]http://www.philipcoppens.com/ripper_juwes.jpg[/thumbnail]

Niedługo zacznę wrzucać tu moje tczewskie insynuacje dotyczące brutala uniewinnionego w sprawie makabrycznej zbrodni w Skórczu...

Awatar użytkownika

Opiekun forumJadzia
Moderator
Moderator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4044
Rejestracja: 30 sty 2011, o 20:23
Podziękował : 174 razy
Otrzymał podziękowań: 168 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#5

Post autor: Opiekun forumJadzia » 16 wrz 2014, o 19:37

O tragicznych wydarzeniach w Skórczu i Chojnicach przypomniał sobie "Pielgrzym" w 1930 r.
Pielgrzym, 06.12.1930 r..jpg
Pielgrzym, 06.12.1930 r..jpg (281.08 KiB) Przejrzano 284 razy
Pielgrzym, 06.12.1930 r..jpg
Pielgrzym, 06.12.1930 r..jpg (281.08 KiB) Przejrzano 284 razy
Zastanawia mnie kwestia "podobnego morderstwa" w Kościelnej Jani :scratch Nie doszukałam się żadnych informacji w tym temacie.



Pisząc:
be-good pisze:W kolejnych postach zainsynuuję jego związek z naszym miastem... :nose
Miałeś na myśli tego rzeźnika: be-good @ Historia w gazetach ukryta ?

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4724
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 124 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#6

Post autor: be-good » 16 wrz 2014, o 21:04

Jadzia pisze:Pisząc:
be-good pisze:W kolejnych postach zainsynuuję jego związek z naszym miastem... :nose
Miałeś na myśli tego rzeźnika: be-good @ Historia w gazetach ukryta ?
TAK, wokół Behrendta, tczewskiej rzeźni, tutejszych i okolicznych rzeźnickich czeladników, wydarzyło się wiele dziwnych wypadków.
Ale niestety dziś nie dorzucę tu cytatów.
Cierpliwości.

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4724
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 124 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#7

Post autor: be-good » 8 paź 2014, o 18:34

ŁeB wywiera na mnie naciski, żeby dokończyć ten temat przed weekendowym Tetkonem' 2014 :kamil , zbieram więc do kupy pęczek informacji mogących postawić w mrocznym świetle postać pewnego tczewskiego mistrza rzeźnickiego z początku XX wieku.

Informacje wiążą się z wcześniejszymi postami tego wątku.

Jeszcze raz zaznaczam - nie znajdziecie tu dowodów jego winy, ale drobnych szczegółów uwiarygadniających taką możliwość jest naprawdę mnóstwo. Kluczowe pytanie, czy Behrendt oskarżany w 1884 roku o zabójstwo i oprawienie zwłok młodego Onufrego Cybuli w Skórczu oraz tczewski mistrz rzeźnicki o zadziwiających hobby to ta sama osoba - niestety pozostaje bez odpowiedzi.

GDYBY był to ten sam człowiek - wydarzenia układałyby się w następujący sposób:

W 1852 roku w Morzeszczynie rodzi się Józef Behrendt. Żeni się z Polką, katoliczką, podczas procesu w Skórczu jej zeznania musiały być tłumaczone, gdyż jako podwładna pruska nie potrafiła mówić po niemiecku :) ...

Oskarżany o niegodne czyny wobec młodej dziewczyny około roku 1881, na jakiś czas ucieka przed wymiarem sprawiedliwości do Ameryki. Według prasy - dziewczyna, najprawdopodobniej jedyny świadek, który mógłby go obciążyć zeznaniami, znika w tajemniczych okolicznościach...

Obrazek

Zostaje on oskarżony i zaaresztowany w sprawie okrutnego i tajemniczego morderstwa młodego chłopca w Skórczu. Mimo mnóstwa obciążających go zeznań, w kwietniu 1885 roku sąd uznaje, że brak dowodów, by uznać go za winnego zabójstwa.

Obrazek

A co RZEKOMO mówił ludziom Behrendt oskarżany w sprawie oprawionego niczym zwierzę Onufrego Cybuli?
Gazeta Toruńska 29 04 1885.JPG
Gazeta Toruńska 29 04 1885.JPG (148.17 KiB) Przejrzano 241 razy
Gazeta Toruńska 29 04 1885.JPG
Gazeta Toruńska 29 04 1885.JPG (148.17 KiB) Przejrzano 241 razy
Nie wiemy, co działo się z nim po procesie. Można założyć, że Behrendtowi zależało na wyciszeniu atmosfery skandalu i przeniósł się on w inne miejsce. Bezpodstawnie załóżmy, że po kwietniowym uniewinnieniu w roku 1885 wyprowadził się do Tczewa (WIEM, to założenie wzięte z nosa :nose ) - kilka tygodni później, latem tegoż roku w dziwnych okolicznościach stracił życie tczewski rzeźnik Franke :o :
Gazeta Toruńska 02 08 1885.JPG
Gazeta Toruńska 02 08 1885.JPG (121.29 KiB) Przejrzano 254 razy
Gazeta Toruńska 02 08 1885.JPG
Gazeta Toruńska 02 08 1885.JPG (121.29 KiB) Przejrzano 254 razy
Wiosną roku 1900 w Chojnicach dochodzi do bardzo podobnego morderstwa, znów młody chłopak zostaje fachowo oprawiony z wprawą rzeźnika lub chirurga. Miejmy świadomość, że kolejowa podróż z Tczewa do Chojnic zajmowała wówczas nie więcej (a często nawet mniej) czasu, niż obecnie...

W połowie marca w przybrzeżnych trzcinach Jeziora Zakonnego (obecnie Park Tysiąclecia) wyłowili owiniętą w papier i sznurek paczkę. Zawierała górną część męskiego torsu, pozbawionego głowy i rąk.Mimo tak drastycznej zawartości znaleziska ojciec rozpoznał ciało. Niedaleko odkryli drugi pakunek zawierający dolną część – bez nóg. Po chwili pojawili się ludzie, a wezwany miejscowy dr Mueller potwierdził fachowość cięć oddzielających poszczególne części ciała. Diagnoza brzmiała: „Zrobił to rzeźnik, albo chirurg” W mieście zawrzało od domysłów. Kto dopuścił się tak potwornej zbrodni? Gdzie znajdowały się pozostałe części ciała? Na odpowiedź nie czekano długo.

CZYTAĆ: be-good @ Studium w Szkarłacie

Dla odmiany, nazwisko tczewskiego mistrza rzeźnickiego będę pisał z wielkiej litery. W prasie znajdujemy opisy dość dziwacznych praktyk BEHRENDTA w Tczewie w pierwszych latach XX wieku (1902 i 1904). Nie potrafiłem znaleźć analogicznych opisów upodobań innych rzeźników w okolicy, zadziwiająca pasja...
:evil2 Gdyby był on Behrendtem, miałby wówczas niecałe 60 lat.

Obrazek Obrazek

Wyobraźcie sobie (gdyby BEHRENDT był Behrendtem), jakie brzemię musiała nosić żona tego człowieka, gdyby choć po części zdawała sobie sprawę z jego (domniemanych) win. Wówczas notatki o jej samobójczej próbie nie dziwiłyby nas wcale... A gdyby dowiedziała się o "występach" męża latem 1910 roku dwadzieścia minut pociągiem z Tczewa? :nose :facepalm
Gazeta Toruńska 27 08 1910.JPG
Gazeta Toruńska 27 08 1910.JPG (78.88 KiB) Przejrzano 254 razy
Gazeta Toruńska 27 08 1910.JPG
Gazeta Toruńska 27 08 1910.JPG (78.88 KiB) Przejrzano 254 razy
Rok 1911:

Obrazek

============

WIEM, że internet to nie wszystko, że korzystałem z przypadkowo znalezionych w sieci notatek i że są takie źródła, które mogłyby wykazać, że "nasz" mistrz rzeźnicki BEHRENDT nie był w latach swej młodości oskarżany o wynaturzoną zbrodnię. Ale równie dobrze - BYĆ MOŻE gdzieś w archiwach znajdują się dowody, że on i Behrendt to ta sama osoba.

WIEM też, Google to też nie wszystko, ale spróbujcie wyszukać informacje o rzeźniku Behrendcie, żyjącym kiedykolwiek i gdziekolwiek. Nazwisko jest stosunkowo mało popularne i okazuje się, że jedyne wyniki dotyczą oskarżonego z 1884 roku i mistrza z Tczewa... Zawężenie wyników poszukiwania w czasie i przestrzeni jest uderzające.

Podsumowując moją nieudowodnioną insynuację - może więc po tczewskim bruku chodził zwyrodnialec, który swą pierwszą ohydną zbrodnią o kilka lat wyprzedził londyńskiego Kubę Rozpruwacza (który podobno niedawno też okazał się facetem z Polski :evil2 )...

http://wyborcza.pl/1,75477,16603389,Kub ... my_go.html

Obrazek

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7121
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 150 razy
Otrzymał podziękowań: 184 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#8

Post autor: LukaszB » 9 paź 2014, o 21:30

Wczytując się materiały prasowe zauważyłem fragment o tym, że małżeństwo Behrendt straciło dzieci (kilkoro?)
Załączniki
Gazeta Toruńska 25 04 1885.jpg
Gazeta Toruńska 25 04 1885.jpg (8.78 KiB) Przejrzano 206 razy
Gazeta Toruńska 25 04 1885.jpg
Gazeta Toruńska 25 04 1885.jpg (8.78 KiB) Przejrzano 206 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4724
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 124 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#9

Post autor: be-good » 9 paź 2014, o 21:38

LukaszB pisze:Wczytując się materiały prasowe zauważyłem fragment o tym, że małżeństwo Behrendt straciło dzieci (kilkoro?)
To niestety byłoby możliwe, proporcje między dochowanymi a zmarłymi dziećmi w ciągu ostatniego stulecia zmieniły się diametralnie :( .

Awatar użytkownika

LukaszB
Burmistrz
Burmistrz
Reakcje:
Posty: 7121
Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
Lokalizacja: Tczew
Podziękował : 150 razy
Otrzymał podziękowań: 184 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Studium w Szkarłacie

#10

Post autor: LukaszB » 13 paź 2014, o 09:34

O wypadkach chojnickich powstała książka w USA :o The Butcher's Tale: Murder and Anti-Semitism in a German Town
Domyślam się, ze przedmiotem zainteresowania autor był raczej antysemityzm niż morderstwo.
PS. Skontaktowałem się z kolegą z Chojnic, którego kumpel jest lokalnym historykiem. Może uda się znaleźć więcej informacji na temat powiązania naszego rzeźnika z morderstwem Wintera . ..
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II

ODPOWIEDZ