Okolice Tczewa

W okolicach Tczewa znajduje się wiele miejsc wartych uwagi. Poniżej zaprezentujemy najciekawsze z nich oraz historie z nimi związane.

Rycerze spod znaku białego krzyża - joannici na Pomorzu Gdańskim

Ciągłe zagrożenia atakami plemion pruskich, broniących się przed chrystianizacją, a także chęć „wykupienia się” od konieczności udziału w krucjatach do Ziemi Świętej sprawiły, że polscy książęta zaczęli osadzać na pograniczu polsko – pruskim zakony rycerskie. W latach 1216 – 1228 biskup Prus Chrystian utworzył zakon braci dobrzyńskich (Pruscy Rycerze Chrystusowi), których książę mazowiecki Konrad I osadził w Dobrzyniu nad Wisłą. Ten sam książę nadał w 1228 roku ziemię chełmińską Zakonowi Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, czyli krzyżakom, którzy w 1235 roku połączyli się z braćmi dobrzyńskimi. Z kolei od sierpnia 1224 roku, w Tymawie pod Gniewem, datuje się obecność hiszpańskiego zakonu kalatrawensów. Wkrótce jednak źródła milczą na ich temat. Być może kalatrawensi tymawscy wrócili do macierzystego klasztoru albo zostali wymordowani przez Prusów[1]. Jednak pierwsi rycerze w habitach pojawili się na granicy z terytoriami pruskimi już pod koniec XII wieku. Mowa o joannitach – Zakonie Rycerskim Szpitala Jerozolimskiego św. Jana Chrzciciela.

Czytaj więcej...

„Ochrzcił mnie diabeł” - procesy czarownic przed sądem grodzkim w Skarszewach

W dobie polowań na czarownice przed sądem grodzkim w Skarszewach odbyło się kilka procesów kobiet oskarżonych o konszachty z siłami nieczystym. Tępieniem czarownic zajmowali się już na początku XIII wieku sędziowie zasiadający w trybunałach świętej inkwizycji. Najczęściej byli nimi dominikanie. Im więcej wysiłku wkładali w swoją „pracę”, tym mniej było z niej pożytku. Ilość podejrzanych o czary wcale nie malała, a wręcz przeciwnie, bardzo szybko rosła.

Czytaj więcej...

Zamach pod Starogardem

Maszynista spojrzał na zegarek, był kwadrans do północy. Dojeżdżając do zakrętu na końcu lasu Kochanki, pomału zaczął wyhamowywać rozpędzonego kolosa. Nagle całym pociągiem zakołysało, wydarł się przeraźliwy dźwięk skręcanego żelastwa. Cały skład z łomotem poleciał na lokomotywę, kilka wagonów stoczyło się z kolejowego nasypu. Nastała grobowa cisza.

Czytaj więcej...

Zarys historii Tczewskich Łąk

Wieś Tczewskie Łąki przez wieki należała do Tczewa, a jej początki są ściśle związane z założeniem tego miasta. Już w roku 1260, gdy Książę Sambor II dał tczewianom przywilej zatwierdzający lokację miasta, podarował im także nadwiślańskie łąki na północ od nowo lokowanej osady. W dokumencie tym czytamy (Przywilej Sambora II dla Tczewa z 1260 r., tłum. R. Dzięgielewski [w:] Kodeks tczewski z Lubeki, pod red. J Mykowskiego, Tczew 2010, s. 16): „Nadaliśmy również wspomnianemu miastu wolne łąki ze wszystkimi tego korzyściami. Na długość ciągną się one od wyższej, południowej strony miasta, wzdłuż niżej położonej Wisły, a według naszych pomiarów ich długość dochodzi do osiemdziesięciu dwóch sznurów [3662 m – MK]. Od Wisły rozciągają się one wprost w kierunku Spancowa [rzeki Szpęgawy – MK] na szerokości dwudziestu dwóch sznurów [1206 m - MK]."

Czytaj więcej...

Most przez Wisłę w Knybawie

Do chwili obecnej zainteresowanie mostem knybawskim jest niewielkie. Pojawia się ono na marginesie publikacji związanych z tzw. Berlinką [13], bądź poświęconych dziełom fortyfikacyjnym z czasów ostatniej wojny [2].

Czytaj więcej...

DawnyTczew

Copyright © 2010-2017
All Rights Reserved.