Niemiecki odkrywca Troi rosyjskim kontrabandzistą w Tczewie

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4720
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 115 razy
Otrzymał podziękowań: 89 razy
Płeć:
Kontakt:

Niemiecki odkrywca Troi rosyjskim kontrabandzistą w Tczewie

#1

Post autor: be-good » 26 lis 2011, o 13:29

Lata budowy mostu tczewskiego pokryły się z jedną z pierwszych "nowoczesnych" wojen - Wojną Krymską. Prusy nie były w niej stroną, ale Rosja zależna od wielu towarów potrzebnych zarówno jej społeczeństwu, jaki i wojsku została objęta embargiem; antyrosyjska koalicja stworzyła morską blokadę Rosji dla jej skutecznego odcięcia od surowców potrzebnych do prowadzenia wojny. Prusy formalnie zakazały tranzytu ważnych dla prowadzenia wojny towarów, ale nielegalna wymiana z Rosją nadal była prowadzona.
Tczew był wówczas olbrzymim placem budowy, pełnym nowo-powstających fabryk, odlewni; kolej z Berlina dotarła tu już na początku lat 50tych.
Przypuszczam, że taki "wystawiony" na wschód przyczółek kolejowy był bardzo dogodnym miejscem do prowadzenia handlu ze Wschodem, nawet jeśli nosił on znamiona kontrabandy.
Niejaki Heinrich Schliemann, późniejszy odkrywca Troi od kilku lat był obywatelem Imperium Rosyjskiego i prowadził tam interesy; w interesie swoim i swej ówczesnej ojczyzny prowadził handel z Rosją, a jako jednego z punktów składowania towarów używał naszego miasta.
W 1855 roku pisze on: "Prowadzę obecnie olbrzymie kontrakty na dostawy dla (rosyjskiego) Departamentu Artylerii i w samym Tczewie nad Wisłą składuję... ponad milion funtów towarów".
Między innymi, Schliemann zaopatrywał Rosjan w azotany (używane w produkcji materiałów wybuchowych) oraz ołów.
Cytat z odkrywcy Troi: "Póki trwa (ta) wojna, nie ma chyba możliwości aby oderwać mnie od mamony"... :facepalm
Patrz: http://www.lomonossow.de/2009_01/1_09_s ... ssland.pdf
HS Tcz 01.jpg
HS Tcz 01.jpg (378.75 KiB) Przejrzano 275 razy
HS Tcz 01.jpg
HS Tcz 01.jpg (378.75 KiB) Przejrzano 275 razy
Kilkanaście lat później, zamiast odkrywać kolejne półlegalne i wątpliwe moralnie możliwości zarabiania pieniędzy, odkrył pozostałości po legendarnej Troi, przez co został jednym z najbardziej znanych archeologów w historii... :)

Schliemann:
Obrazek

Jego żona w starożytnej, odkrytej przez niego, biżuterii:
Obrazek

Awatar użytkownika

Autor Tematu
be-good
Koordynator
Koordynator
Pisarz Miejski
Pisarz Miejski
Reakcje:
Posty: 4720
Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
Podziękował : 115 razy
Otrzymał podziękowań: 89 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Niemiecki odkrywca Troi rosyjskim kontrabandzistą w Tcz

#2

Post autor: be-good » 28 lis 2011, o 19:42

Heinrich Schliemann przeszedł również do historii jako autor metody nauki języków obcych przez głośne wypowiadanie się (w samotności lub do innych) w docelowym języku, nawet jeśli słuchacze tego języka nie rozumieli.
Podobno opanował biegle wszystkie podane tu języki: angielski, francuski, portugalski, włoski, hiszpański, rosyjski, holenderski, łaciński, grecki, starogrecki, polski, arabski.
Zwracam Waszą uwagę na to kiedy, według internetowej strony jego muzeum, nauczył się języka polskiego (patrz: http://www.schliemann-museum.de/hsm/biografie.html):

"1853 - als Lieferant der zaristischen Armee im Krimkrieg gegen die Türkei, England und Frankreich erwirbt Schliemann enormes Vermögen; nach der ihm eigenen Methode erlernt er Schwedisch, Dänisch, Polnisch und Slowenisch".

1853 - jako dostawca carskiej armii w czasie Wojny Krymskiej przeciwko Turcji, Anglii i Francji Schliemann uzyskuje wielki majątek; według własnej metody uczy się szwedzkiego, duńskiego, polskiego i słoweńskiego".

W swoich autobiograficznych wspomnieniach Schliemann podaje, że do zaopatrywania Rosjan w wojenne materiały (wśród których wymienia azotany, siarkę i ołów) wykorzystywał Kłajpedę (wówczas Memel) i Królewiec.
Patrz: http://www.zeno.org/Geschichte/M/Schlie ... 2+bis+1866

Port w Petersburgu był w tamtym czasie odcięty blokadą brytyjskiej Royal Navy jak i rosyjskimi zaporami minowymi konstrukcji Immanuela Nobla, ojca Alfreda.
W 1854 roku Kłajpedę strawił olbrzymi pożar i południowy szlak przerzutu towarów przez Królewiec stał się głównym szlakiem dostaw Schliemanna dla carskiego Departamentu Artylerii w Petersburgu; Tczew z jego nowym kolejowym połączeniem z Berlinem znajdował się na tym dogodnym szlaku. Co prawda mosty w Tczewie i Malborku ukończono nieco później, ale pozostała infrastruktura Ostbahnu od naszego miasta do samego Królewca powstała już w 1853 - to musiał być atrybut uzasadniający wybór Tczewa jako dogodnego punktu przerzutowego (choć pewnych kłopotów z pewnością dostarczał przewóz towarów przez Leniwkę, Żuławy i Nogat).

Wojna krymska dobiegła końca i Schliemann przestał czerpać korzyści ze swego lukratywnego procederu; oderwany od mamony (cyt. z niego samego z poprzedniego postu) wkrótce po jej zakończeniu "oddał się nauce" i w konsekwencji podjął się działań mających na celu odkrycie śladów antycznej Troi.
agamemnonmask.jpg
agamemnonmask.jpg (190.95 KiB) Przejrzano 213 razy
agamemnonmask.jpg
agamemnonmask.jpg (190.95 KiB) Przejrzano 213 razy
Uśmiecham się do siebie - może na tej archeo-fotografii z połowy lat 1850tych w jednym z dyliżansów w tle po lewej stronie siedzi Schliemann uczący się głośno języka polskiego zasłyszanego wśród robotników przeładowujących jego szmugiel :) ...

Obrazek

ODPOWIEDZ